„Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”

W internecie pełno psiarskiego narzekania – sama narzekam i ponarzekam też dziś. Ale trochę inaczej. Może niektórych moje narzekanie nawet trochę podniesie na duchu 🙂

W Polsce

Ah, ciągle czytam lub słyszę jak to psiarz psiarzowi wilkiem w Polsce. Jak to szerzy się chamstwo i ignorancja. Jak to wszędzie głupota, niewiedza, buractwo. Człowiek mógłby odnieść wrażenie, że to jakaś narodowa zmora, tragedia, że lepiej z domu nie wychodzić.
Pewnie, że na trawnikach są niesprzątnięte psie kupy. Oczywiście, że psy są niesocjalizowane, a właściciele niewychowani. Oczywiście, że trafić można na buraka, który opieprzy człowieka za to, że ośmiela się w ogóle żyć i zajmować sobą. Potem wyczarpany  i sponiewierany  psiarz wraca do domu, zagląda do internetu, a tam wiadomości o próbach trucia psów. I ‚hejt”  się leje strumieniami i z sieci w w sieć, narzekanie, płacz i zgrzytanie zębów. Czytaj dalej