Nie tylko pod ogonem…

Spokojne mijanie psów na spacerach smyczowych – temat z którym każdy psiarz ma do czynienia praktycznie codziennie. Jedni opiekunowie przyjmują się aby ich psiak ładnie spacerował przy nodze w każdych okolicznościach, inni aż tak tym się nie przejmują. Są też tacy, którzy po prostu pogodzili się, że akurat może ten element spaceru nie jest aż tak istotny.

Nie chcę tutaj dawać rad jak nauczyć psa spokojnego mijania innych psów, bo nie jest to wcale takie proste i, w tym temacie, nie ma rad uniwersalnych. Warto zawsze zastanowić się dlaczego nasz pies ma problem z mijaniem innych psów na smyczy, czy ma to miejsce zawsze czy tylko w określonych okolicznościach. Potem pomyślmy czy i jak my, opiekunowie, możemy pomóc naszemu czworonogowi w tej sytuacji.

To nie jest takie proste

Zwykle pies inaczej będzie zachowywał się widząc innego psa na smyczy, którego ma mijać w znacznej odległości, a inaczej gdy psy muszą minąć się przechodząc bardzo blisko siebie po wąskim chodniku. Inaczej będzie wyciągać się młody psi podrostek do innego psa, a inaczej dorodny samiec. Inaczej zapewne zareagują na siebie psy, które się znają, a inaczej te, które widzą (i wąchają) po raz pierwszy.

Ważne by pamiętać, że psy potrafią komunikować się na duże odległości, tak samo za pomocą węchu jak i mowy ciała. Często w ogóle nie potrzebują i nie chcą do siebie podchodzić. Mogą nie mieć ochoty na bezpośredni kontakt z innymi psami, albo z konkretnym psem. Może to zależeć od bardzo wielu czynników i być zmienne.

Postaram się niedługo sklecić wpis o tym jak pracuję z Berkiem i Grandą nad spokojnym mijaniem psów i co najbardziej psuje taką pracę. Jednakże dziś już chciałabym wspomnieć o jednej niezwykle ważnej a często pomijanej rzeczy, a mianowicie o ….

Wąchanie za innym psem

Jak wspomniałam wcześniej, psy wcale nie potrzebują bezpośrednio podchodzić do siebie aby zebrać informacje o sobie nawzajem. Czasem wystarczy, że jeden pies specjalnie dla zbliżającego się do niego drugiego psa zostawi znaczenie moczem i oddali się. Natomiast zbliżający się pies w pełni zadowoli się zebraniem informacji zapachowej z moczu i również odbiegnie w swoją stronę bez bezpośredniego kontaktu z innym psem. Nie oczekujmy, że psy do siebie podejdą i starajmy się nie przymuszać psów do kontaktu z innym czworonogiem, gdy te wyraźnie tego nie chcą lub nie potrzebują.

Co jednak polecam robić i ochoczo stosuję u Grandy i Berka (choć on rzadziej pokazuje że ma taką potrzebę) jest pozwolenie psu powąchać ścieżkę po której szedł mijany pies. Jak to wygląda u Grandy? Mijamy psa, który idzie parę metrów od nas, również na smyczy. Grandą jest chwalona prze ze mnie za spokojne i opanowane zachowanie po czym wręcz zapraszam ją by przeszła na drugą stronę i powąchała ścieżkę po której przeszedł dopiero minięty pies. Granda korzysta z tego bardzo chętnie. Wącha dość intensywnie przez dosłownie kilka sekund, po czym bez problemu odpuszcza i idzie dalej już nawet nie zerkając na psa.

Z Grandą mam jeszcze sporo do przepracowania w temacie ogólnego opanowywania się, gdy inny pies jest blisko. Ryjówka jest niezwykle energiczna i szybka, także w kontaktach z innymi psami. Potrafi pięknie odpuścić, ale zdecydowanie najpierw zdecyduje się przedstawić swoje stanowisko. Uwielbiam ją za to jaka jest otwarta i komunikatywna. Jeśli chce wąchać siki czy ślad innego psa, praktycznie zawsze jej to umożliwiam i widzę, że ją to wycisza.
blog1Berkowi też daję taką możliwość choć nie zawsze chce z niej skorzystać. Jest to zapewne związane z jego charakterem, gdyż jest zdecydowanie mniej towarzyski od Grandy i bardziej zamknięty w sobie. Potrafi bać się innych psów i zapewne nie chce ryzykować by zebrały informacje o nim i jego gorszym samopoczuciu. Czasem wybiera opcję szybkiego odejścia i już. Choć obecnie, ogólnie czuje się lepiej i częściej wchodzi w interakcje z innymi psami. Sam też chętniej zostawia markery zapachowe.

Sfotografowanie lub sfilmowanie takiej sytuacji jest dla mnie trudne, bo na spacerze z psem, szczególnie gdy prowadzę go na smyczy lub lince, zdarza mi się zapomnieć, że mam telefon. Staram się aktywnie obserwować co robi psiak, aby nie przyblokować go smyczą w nieodpowiednim momencie. Nie w głowie mi kręcenie filmików więc musicie mi to wybaczyć 😉
blog2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s