Plusy i minusy tropienia (mantrailing)

Tropienie użytkowe (mantrailing lub tracking) to forma pracy węchowej polegającej na podążaniu psa za zapachem jednego, określonego człowieka. Pies pracujący na śladzie ma potrafić wyeliminować inne zapachy i konsekwentnie koncentrować się tylko na zapachu konkretnej osoby, której właśnie szuka.

Uwielbiam tropienie użytkowe, a Berek oddałby chyba za to duszę.  Czytaj dalej

Reklamy

Podróżowanie z psem to czasem zły pomysł

Podróże z psem są super, aż… nie są. Uwielbiam łazić z Berkiem, ale zawsze staram się pamiętać, że pies patrzy na wszystko inaczej niż człowiek. I tak na przykład piękny miejski rynek może być dla niego nudny lub wręcz przytłaczający z powodu tłumu, ale za to nudny skwerek przy bloku to dla Ryja wielka frajda z czytania smrodowych wiadomości pozostawionych przez inne psy. Czytaj dalej

Klasy komunikacji z Talking Dogs

U nas ostatnio cisza na blogu, co nie znaczy, że nic się nie dzieje. Trochę się dzieje i działo: dokształcam się na kursie na trenera psów, pracuję i łapię każdą wolną chwilę by odsapnąć w sposób kontrolowany. W międzyczasie też przeziębiałam się przewlekle, potem hodowałam półpasiec (ah, to jest menda!), bo mój organizm nie dał rady. Do tej pory odczuwam osłabienie i trochę czołgam się przez dni. Myślę o wakacjach, nawet takich króciótkich, byle wakacjach z moim A. i Psim Ryjem. Czytaj dalej

Sylikonowa saszetka na smakołyki – recenzja

Wiadomo, że na spacer z psem idą też psie smakołyki. W przypadku Berka to ważny element każdego naszego wyjścia, bo nagradzam praktycznie wszystkie pozytywne rzeczy, które Ryj robi, nawet te o które go nie proszę – czy to zameldowanie się przy mnie jeśli jesteśmy na polach, czy to spokojne minięcie prowokującego go psa, czy zostawienie smrodu czy chlebka na trawniku – po prostu przeróżne rzeczy, zależnie od okoliczności. Korzystam z faktu, że Berek interesuje się jedzeniem i wiem, że mając saszetkę ze smaczkami jestem całkiem dla Berka ciekawym kompanem na spacerze. Ciekawsze są jedynie tropy na polach, ale i tu ostatnio ja i saszetka kiełbasy odnosimy sukcesy 😉 Czytaj dalej

Mazurski glamping

Naszą Majówkę zrobiliśmy sobie wcześniej. Naprawdę z utęsknieniem czekaliśmy na tych kilka dni razem w ciszy i spokoju, z dala od domowej rzeczywistości. Już parę miesięcy temu zaczęłam przeglądać oferty w internecie aż pewnego dnia trafiłam na zdjęcie chatki koło Kętrzyna. Cudowność tego miejsca przerosła nasze najśmielsze oczekiwania: trafiliśmy do seterzo-ludzkiego raju na Mazurach czyli do Glampingu na Łące w Muławkach (klik).  Czytaj dalej

The Emotional Support Animal – czy tym też nagniemy system?

Ostatnio na zagranicznych psich blogach lub w social media natknęłam się na informacje, że ludzie zdobywają lub próbują zdobyć fałszywy certyfikat świadczący o tym, że pies jest psem oferującym wsparcie emocjonalne. Moim zdaniem jest to oburzający proceder i, jeśli jeszcze nie dotarł do Polski, to mam nadzieję, że nigdy tak się nie stanie. Czytaj dalej