48h w Krakowie z psem

Tak, ja – dumna Warszawianka – nie mogłam doczekać się naszego sentymentalnego wypadu do Krakowa. Tak to już jest, że…

…człowiek wszędzie zostawia kawałek siebie, a potem beznadziejnie tęskni…

Trzy lata które mieszkaliśmy w Krakowie były dla nas bardzo ważne, bo pierwsze spędzone jako małżeństwo, pierwsze z dojrzewającym i coraz trudniejszym psem, pierwsze kiedy podejmowaliśmy wspólne decyzje. Obecnie, mieszkając już poza Krakowem, tą super-krótką wizytę w stolicy małopolski planowaliśmy z wielkim podekscytowaniem. Czytaj dalej

Miejskie spacery treningowe z psem

Tak, tak – my z Berkiem trenujemy chodzenie po mieście. I to tylko z własnej „winy”. Pies zna tylko to co mu pokażemy, a Berek miasta widział za mało. Niestety przegapiłam moment w którym miejskich spacerów powinno być więcej w psim życiu i potem miałam problem za każdym razem, gdy jechałam z Berkiem do cywilizacji. Berek ciągnął na smyczy (a raczej szarpał, bo chciał galopować, a nie iść), nadmiernie się stresował i ekscytował bez powodu, aż po pewnym czasie wyłączał system i zapalał „koguta” z opcją szybkiego powrotu do domu – cokolwiek byleby ewakuować się z miejskiego zamieszania. Czytaj dalej