Telegraficzny skrót z psa :)

Znów weekend minął szybko. Miałam dużo planów związanych z Berkiem, ale niektóre rzeczy nie wyszły. Nie czułam się rewalacyjnie w niedzielę i, niestety, musiałam zrezygnować z lekcji pokazowaj w szkole Zuzik.

Zafundowalismy Berkowi inne rozrywki, głównie w sobotnie popołudnie. Chłopak tak się zmęczył, że w niedzielę na poranny spacer musiałam go zdrapywać z posłania. Gdy szykowałam się do wyjścia (pakowanie ciuciusów, szykowanie wody i inne typowo spacerowe czynności) Berek udawał, że mnie nie widzi. Gdy wzięłam do ręki smycz, zamknął oczy mając nadzieję, że go nie zobaczę i nie zawołam i może pójdę sama. Jak wreszcie wylazł z klatki i został zaczepiony na smyczy to w desperacji rzucił sie spowrotem na posłanie…A  może jednak nie będziemy iść 🙂 .

A czym można tak wycieńczyć siedmiomiesięcznego szczeniaka? Podróżą autem, potem spacerem w nowym miejscu  ze stadem nowych ludzi i grillem u znajomych, gdzie pies musi ciężko pracować żebrząc  o kiełbaskę, ktorej i tak nie dostanie :).

Krótka foterelacja z weekendu:

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s