Dziadeczek

Czas przedstawić dziadeczka – adopciaka, który mieszka z nami już od kilku tygodni. Od dawna wiedziałam, że jak tylko będę mieszkać na swoim to zaopiekuję się jakimś psim staruszkiem. Gacka poznałam parę miesięcy temu, ale na jego adopcję zdecydowałam się dopiero po przeprowadzce do naszego domu. Wszytko poszło szybko – dwa tygodnie po zamieszkaniu w nowym domu stałam się opiekunką trzech psów :). Mieszkając w swoim własnym domu mam komfort psychiczny, bo nie muszę przejmować się czy staruszek gdzieś się zsika, czy coś podrapie – mogę mu pozwolić być takim jakim jest. Po prostu być. Czytaj dalej

Wyzwanie – spacery węchowe

Nadchodzi zima i pogoda jest coraz bardziej ponura. Nie jest to moja ulubiona pora roku, głównie z powodu błota, krótkich dni i spacerów po ciemku. Jednak moje psy lubią jesień, bo temperatura jest odpowiednia aby godzinami biegać i, co najważniejsze, z przyjemnością węszyć. Jak jednak zmobilizować się do spaceru, gdy za oknem ciemno i zimno?  Czytaj dalej

Czym może być psi sen

Bardzo dawno nie wrzucałam żadnych postów. Z wielu powodów. U Berka wszystko dobrze, choć bardzo, ale to bardzo zwolnił, głównie z powodu swojego stanu psychicznego. A ja? Ja to zaakceptowałam, choć stoczyłam ze sobą (i trochę z nim) walkę. Obecnie, w okresie przedsylwestrowym, zimowym, Berek spaceruje tylko wokół domu i to tylko rano, gdy jest jasno, jeździ ćwiczyć w hali, tropi. Dłuższe spacery są nieosiągalne, a on o nie także nie prosi. Muszę pilnować by załatwił swoje potrzeby fizjologiczne popołudniu i wieczorem, bo nie chce być na zewnątrz bojąc się potencjalnych wystrzałów. Jest cichszy, spokojniejszy i bardziej zamknięty w sobie. Latem było lepiej, ale też bez większych rewelacji. Berek po prostu już tak ma i jedynie chcę by był spokojny. Czytaj dalej

Podróżowanie z psem to czasem zły pomysł

Podróże z psem są super, aż… nie są. Uwielbiam łazić z Berkiem, ale zawsze staram się pamiętać, że pies patrzy na wszystko inaczej niż człowiek. I tak na przykład piękny miejski rynek może być dla niego nudny lub wręcz przytłaczający z powodu tłumu, ale za to nudny skwerek przy bloku to dla Ryja wielka frajda z czytania smrodowych wiadomości pozostawionych przez inne psy. Czytaj dalej

Wypij kawę pod chmurką

Dobra kawa to dla mnie jedna z najlepszych rzeczy na świecie. Jadąc w nowe miejsce zwiedzanie zaczynam od kawiarni. Kawę regularnie pijam od 14 lat i choć moje smaki bardzo, ale to bardzo, przez lata zmieniały się, to jednak praktycznie każde miejsce, które odwiedziłam lub gdzie mieszkałam potrafię wspominać przez pryzmat lokalnych kawiarni, które tam znalazłam.  Czytaj dalej

Haarlem – ukryty skarb Holandii

Haarlem to jedno z najstarszych miast Holandii Północnej – status miasta był mu nadany w 1245 roku. Zalicza się do Randstadu czyli najbardziej uprzemysłowionej, najgęściej zaludnionej części Holandii (i Europy). Do Randstadu należą jeszcze takie miasta jak oczywiście Amsterdam, Haga, Rotterdam, czy Leiden i Utrecht. Odwiedzając Holandię warto zdecydować się na odwiedzenie Haarlemu. Wystarczy 15-20 minut podróży pociągiem z Centraal Station w Amsterdamie i już jesteśmy w tym przepięknym mieście. Czytaj dalej