Haarlem – ukryty skarb Holandii

Haarlem to jedno z najstarszych miast Holandii Północnej – status miasta był mu nadany w 1245 roku. Zalicza się do Randstadu czyli najbardziej uprzemysłowionej, najgęściej zaludnionej części Holandii (i Europy). Do Randstadu należą jeszcze takie miasta jak oczywiście Amsterdam, Haga, Rotterdam, czy Leiden i Utrecht. Odwiedzając Holandię warto zdecydować się na odwiedzenie Haarlemu. Wystarczy 15-20 minut podróży pociągiem z Centraal Station w Amsterdamie i już jesteśmy w tym przepięknym mieście.

W samym centrum Haarlemu bywam rzadko, bo z powodu psa mieszkamy na obrzeżach. Łatwo rozleniwić się poddając się zasadzie, że miejsce zamieszkania jest niewarte zwiedzania. Może właśnie dlatego tyle czasu zajęła mi decyzja, by trochę popracować nad wpisami na blogu w których, choć trochę, przybliżyłabym Wam to miasto. Postaram się w ciągu najbliższych tygodni trochę nadrobić moje zaległości w tym temacie. Będzie o muzeach, kawiarniach, barach i pięknych uliczkach. Stay tuned!

Zacznijmy od standardu czyli wycieczka Haarlemskimi kanałami. Najpierw była zima, potem było u nas dużo prywatnych zawirowań, potem najzimniejsza majówka w historii świata i nasz urlop… na wynajęcie łódki i pływanie kanałami Haarlemu przyszło nam czekać aż do teraz. Ale udało się! I nawet nie padało.
36
18

Zamiast coffeeshopu

W większych miastach dość łatwo jest znaleźć wypożyczalnię łódek. W samym Amsterdamie po kanałach poruszają się łódki silnikowe (spalinowe lub elektryczne). Na łodzi wiosłowej nikogo nie widziałam. Natomiast w Haarlemie, gdzie szybko można wydostać się z miejskiej części kanałów, dostępne są też kajaki. Z Berkiem kajak odpada na razie, więc zdecydowaliśmy się na łódź z silniczkiem spalinowych. Wiedzieliśmy, że Berek poradzi sobie na łódce, bo już wcześniej pływaliśmy w trójkę i było świetnie (klik). Koszt wynajęcia łódki z silniczkiem spalinowych to około 20 euro za godzinę. Oczywiście łódki z silnikami elektrycznymi są przyjemniejsze, bo cichsze, ale cena ich wynajęcia jest ponad dwa razy wyższa. W sezonie turystycznym warto zarezerwować łódkę wcześniej – my tak zrobiliśmy i była to dobra decyzja bo zaraz po otwarciu wypożycza;ni była kolejka chętnych. Jeśli podróżujemy z psem, warto też wcześniej upewnić się, że wypożyczalnia zezwala na pływanie z czworonogiem, bo nie wszystkie są psiolubne.*
22

Wypożyczyliśmy łódkę na dwie godziny co wystarczyło, aby pobieżnie opłynąć miasto. Osobiście uważam, że odwiedzając Holandię czasem warto zrezygnować ze zwiedzania kolejnego coffeeshopu (szczególnie komercyjnego Bulldog Coffeeshop), czy sklepu z pamiątkami, na rzecz przejażdżki rowerem po mieście lub właśnie wypożyczenia łódki. Nawet przepłynięcie się stateczkiem turystycznym na tzn. canal cruise może być naprawdę świetnym przeżyciem. Holandia z perspektywy roweru lub oglądana z poziomu wody ma zupełnie inny charakter i tempo. Od razu jednak uprzedzam – Holendrzy potrafią śmiać się z turystów na rowerach, bo przyjezdni są po prostu zawali drogami. Turystom nie polecam wsiadać na rower w godzinach porannych, bo to jak miejscowi jeżdżą na rowerach jest niepowtarzalne. Jeśli chodzi o rowery to nie obowiązują tu żadne zasady, poza jedną – należy przemieszczać się płynnie i stosunkowo szybko. Analogicznie zakładam, że śmieją się też z turystów na łódkach ;). Należy przyjąć stan zen i walczyć.
4

31
Ekskluzywne jachty i jachciki, niektóre kosztujące parę-set tysięcy euro 🙂

5

38

14

7
Pod mostem, nagle zniknęło niebo…

12

24
Jedna z najczęściej pokazywanych panoram Haarlemu- młyn De Adriaan

33

27
Stacja benzynowa na barce przy rzece

Ale wracając do Haarlemu. Na zdjęciach nie ma sławnego Grote Markt (czyli rynku), gdzie kanałami nie da się dopłynąć. Te być może najpopularniejsze i najbardziej turystyczne części miasta nie są dostępne łódką, ale to akurat mi nie przeszkadza, bo jak ognia unikam komercyjnego zwiedzania. Cudowna jest rzeka Spaarne, która płynie przez Haarlem i … mosty zwodzone.

Mijanie się z ogromnymi łodziami i okrętami zasuwając małą łódeczką w stylu
czorto-pchajki, która podskakuje na falach jak łupinka orzecha, jest nieprawdopodobne!

30

16

43
Świetny kontrast
41
Designerskie nowoczesne i bardzo ekskluzywne budownictwo w Haarlemie nad rzeką Spaarne

44

19
Berek myślał chyba, że w tej pozycji kaczki go mniej widzą

Mieszkanie na wodzie

W Holandii można mieszkać na barce przycumowanej do brzegu. Oczywiście nie jest to bezpłatne jak głoszą legendy, bo przecież mieszkańcy korzystają z kanalizacji, prądu czy telewizji. Często na ulicach przy barkach stoją zaparkowane rewelacyjne samochody, a mieszkańcy domów na wodzie normalnie chodzą do pracy, a dzieci do szkoły.Tak naprawdę wiele z tych mieszkalnych barek wygląda jak normalne domy – są dwupoziomowe, mają tarasy, ogródki i oczywiście skrzynki pocztowe, bo każda ma adres :).
37
50

Niedługo postaram się zrobić następny wpis o Haarlemie, bo mam już listę miejsc i rzeczy o których chciałabym Wam powiedzieć lub chociażby pokazać na zdjęciu. Niestety dziś znów pada i jest buro, więc być może na sesję zdjęciową trzeba będzie trochę poczekać 🙂

 

*Podpowiadam, że wypożyczalnia Spaarne Club, która znajduje się na rzecze Spaarne w samym centrum miasta, wypożycza łódki zapsionym.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s