Podróżowanie z psem to czasem zły pomysł

Podróże z psem są super, aż… nie są. Uwielbiam łazić z Berkiem, ale zawsze staram się pamiętać, że pies patrzy na wszystko inaczej niż człowiek. I tak na przykład piękny miejski rynek może być dla niego nudny lub wręcz przytłaczający z powodu tłumu, ale za to nudny skwerek przy bloku to dla Ryja wielka frajda z czytania smrodowych wiadomości pozostawionych przez inne psy. Czytaj dalej

Reklamy

Mazurski glamping

Naszą Majówkę zrobiliśmy sobie wcześniej. Naprawdę z utęsknieniem czekaliśmy na tych kilka dni razem w ciszy i spokoju, z dala od domowej rzeczywistości. Już parę miesięcy temu zaczęłam przeglądać oferty w internecie aż pewnego dnia trafiłam na zdjęcie chatki koło Kętrzyna. Cudowność tego miejsca przerosła nasze najśmielsze oczekiwania: trafiliśmy do seterzo-ludzkiego raju na Mazurach czyli do Glampingu na Łące w Muławkach (klik).  Czytaj dalej

The Emotional Support Animal – czy tym też nagniemy system?

Ostatnio na zagranicznych psich blogach lub w social media natknęłam się na informacje, że ludzie zdobywają lub próbują zdobyć fałszywy certyfikat świadczący o tym, że pies jest psem oferującym wsparcie emocjonalne. Moim zdaniem jest to oburzający proceder i, jeśli jeszcze nie dotarł do Polski, to mam nadzieję, że nigdy tak się nie stanie. Czytaj dalej

Puszcza Kampinoska to nie jest wybieg dla psów!

Poranne godziny w weekend. Jestem na spacerze w Puszczy Kampinoskiej i prowadzę Berka na pasie biodrowym do którego jest przypięty na dwu-metrowej smyczy. Jestem obwieszona sakwami ze smaczkami, bo pracuję z Berkiem nad jego lękami. Nie wiem jeszcze do końca jaki jest według Berka status bycia przypiętym do pasa biodrowego – nie wiem czy traktuje to jako bycie „w pracy” czy nie – tak czy inaczej jest to dla niego spacer aktywny fizycznie jak i mentalnie, bo jest obecnie psem lękowym i wszystko wymaga od niego więcej wysiłku i poświęcenia. Ale akurat w Puszczy powinnam mieć szanse na spokojną pracę z psem, bo jest ciekawie, ale nie ma innych psów latających luzem: w końcu takie są przepisy obowiązujące w Parku Narodowym i psy prowadzać należy na smyczy… Czytaj dalej

Haarlem – ukryty skarb Holandii

Haarlem to jedno z najstarszych miast Holandii Północnej – status miasta był mu nadany w 1245 roku. Zalicza się do Randstadu czyli najbardziej uprzemysłowionej, najgęściej zaludnionej części Holandii (i Europy). Do Randstadu należą jeszcze takie miasta jak oczywiście Amsterdam, Haga, Rotterdam, czy Leiden i Utrecht. Odwiedzając Holandię warto zdecydować się na odwiedzenie Haarlemu. Wystarczy 15-20 minut podróży pociągiem z Centraal Station w Amsterdamie i już jesteśmy w tym przepięknym mieście. Czytaj dalej

Ogrody Zmysłów w Muszynie

Podczas naszej wycieczki do Muszyny, oprócz ruin zamku, odwiedziliśmy również Ogrody Zmysłów (Sensoryczny). Jest tak zaprojektowany, aby silnie oddziaływać na wszystkie zmysły. Ogród podzielony jest na strefy: zdrowia (z różnorodnymi urządzeniami do ćwiczeń), zapachową, wzrokową, słuchową, dotykową i smakową, a każda z nich służy do edukacji, zabawy i odpoczynku. Ogród znajduje się na wzgórzu, skąd można podziwiać Dolinę Popradu. Przy wejściu do każdej z tych stref znajduje się tablica informacyjna, gdzie możemy przeczytać o roślinach jakie się tam znajdują. Ogród sensoryczny to mieszanka różnorodnych elementów tj. ławki, alejki, chodniczki, mosty, wodospady czy zbiorniki wodne, z ciekawymi roślinami.
W ogrodzie znajduje się też świetny punkt widokowy na wieżyczce, na wzgórzu.
PicMonkey Collage5Nigdzie nie dostrzegłam zakazu wprowadzania psów, co nie znaczy, że gdzieś go nie ma. Niestety nauczona doświadczeniem wiem, że psy nie są mile widziane w tego typu miejscach. Podczas naszego spaceru widziałam jeszcze innego psa, spacerującego grzecznie na smyczy.

P1040156

Muszyna – Mapy Google

ogród sensoryczny muszyna