Wolontariat w schronisku dla zwierząt

Wreszcie się zdecydowałam. Nie była to dla mnie łatwa decyzja. Wiedziałam, że jest to bardzo specyficzne zajęcie i, dodatkowo, jest do deklaracja i zobowiązanie. Nie chciałam działać pochopnie i dlatego długo się zastanawiałam czy aby na pewno jestem w stanie zostać wolontariuszką w schronie.

Oprócz samego faktu, że trzeba znaleźć czas dla zwierzaków, dochodzi również ogólne zmęczenie psychiczne, które mnie akurat dopada, gdy skończę wyprowadzanie schroniskowych psiaków. To nie jest relaksujące zajęcie, nie jest to przyjemne w takim sensie w jakim normalnie człowiek postrzega przyjemne rzeczy.

Ja dopiero się uczę. Przebywam w schronisku cały czas pod opieką innego wolontariusza z długim stażem. Uczę się co robić, uczę się w jakich sytuacjach mogę się znaleźć. Jest to też czas kiedy mogę zweryfikować swoje założenia i zrezygnować stwierdzając, że jednak to nie jest to i nie dam rady… Jak na razie osobiście nie mam zamiaru się poddawać…

Trzeba pamiętać, że psy w schronisku żyją w nienaturalnych, bardzo dla nich trudnych warunkach. Różnie sobie radzą, lub nie radzą, z nową sytuacją. Założenie schroniska jest takie, że zwierzęta przebywają tam tylko tymczasowo i należy zrobić co się da, aby znaleźć im dom. Zwierzę schronisku zachowuje się zupełnie inaczej niż nasze psiaki w domu. A tych zsocjalizowanych, słodkich, łaszących się do każdego człowieka psiaków nie ma w schroniskach aż tak wiele…. Wolontariusze są między innymi po to, aby poznać psa, pracować  z nim i być w stanie powiedzieć coś więcej o danym zwierzęciu. Niektóre zwierzęta potrzebują bardzo dużo pracy, wiele czasu, aby wyrwać je ze schroniskowego marazmu i pokazać, że jest dla nich coś innego na tym świecie i że mogą czuć się bezpiecznie i być spokojne w swoim domu. Sam fakt, że zwierzęta w schronisku rywalizują o jedzenie, sprawie, że mogą funkcjonować zupełnie inaczej niż nasi domowi pupile… Dla nich to nie jest „tylko jedzenie” – dla psów (i kotów) w schronisku każdy posiłek to „aż posiłek”, szansa na to by doczłapać się do następnego dnia.  Psy w schronisku czują potrzebę ciągłego potwierdzania swojej pozycji w psim stadzie. I samo to sprawia, że czasem ciężej do nich dotrzeć.

Druga rzecz to fakt iż psy w schronisku nie są wybiegane i nie mają kontaktu z człowiekiem. Często te psiaki które wyprowadzałam do tej pory, wyglądały jakby nie wiedziały co ze sobą zrobić – biegać, skakać czy zatrzymać się na chwilę i dać się pogłaskać. Mają w końcu tylko tych kilka minut na bycie zwykłym psem, tym szczęśliwszym i wolnym…. Często po prostu przebiegały koło mnie, ocierając się, bo nie miały czasu żeby zwolnić i dać się pogłaskać. I to nie znaczy, że nie są w głębi psiej duszy pieszczochami, albo że nie lubią kontaktu z człowiekiem.

Ja, osoba, która potrafi rozpłakać się oglądając filmik o biednych psach, albo film przyrodniczy o małej antylopie, którą zjada lew – chodzę do schroniska patrzeć na setki zwierząt, które cierpią, a ja nie mogę im realnie pomóc. Jestem w stanie wymienić masę innych rzeczy które wolałabym robić zamiast tkwić w hałaśliwym, śmierdzącym schronisku, ale one nie dają tego uczucia jakie mam, gdy kończę kilka godzin wolontariatu. Przeważanie te miłe rzeczy nie dają mi nic oprócz krótkotrwałego uczucia, że fajnie się bawiłam, ale za sekundę znikają z mojej głowy. Łatwo jest nic nie robić i łatwo jest załamać ręce i powiedzieć, że się nie da. Warto jednak czasem zacisnąć zęby i chociaż spróbować swoich sił. Argument „ja bym nie dała rady, bo to takie smutne” jest bez sensu. Takie myślenie nikogo nigdzie nie zaprowadzi i nie pomoże żadnemu zwierzęciu. Oczywiście wiem, ze nie każdy jest w stanie iść do schroniska i naprawdę wierzę, że atmosfera jaka tam panuje może być przytłaczająca i za ciężka. Sama, wchodząc tam, włączam tryb „robię- nie myślę i nie analizuję”, bo inaczej bym zwariowała. Jednak tak musi być. Nie wszystko co się w życiu robi może być przyjemne.

Trzymajcie za mnie kciuki, żebym się nie poddała! Planuję też więcej wpisów o schronisku w Krakowie.
Tymczasem zajrzyjcie na stronę schronu i na ich facebook’a 🙂

1
źródło: http://www.schronisko.krakow.pl
Reklamy

9 thoughts on “Wolontariat w schronisku dla zwierząt

  1. Podziwiam i gratuluję silnej woli. Dopiero tam człowiek na własne oczy widzi, jak potrzebna jest sterylizacja w naszym kraju. Najlepiej jakby była obowiązkowa dla psów bez papierów moim zdaniem.

    1. zgadzam się. Teraz w schronisku w Krakowie jest ponad 500 psów a są przygotowani na około 350… I najgorsze ze psy są adoptowane i po jakimś czasie wracają do schronu …

  2. Cieszę się, że pomagasz w taki sposób psom ze schroniska. Olbrzymia ich ilość naprawdę przytłacza i zasmuca, tym bardziej, że często mają już na koncie długą smutną historię. Tym bardziej godne podziwu i uznania są osoby, które pomagają w swoim wolnym czasie, pomimo tego, iż czasem robią to „zaciskając zęby”.

  3. Zuch Dziewczyna ♥ Podziwiam i gratuluję i serducha i chęci i w ogóle wszystkiego i trzymam kciuki bardzo bardzo!
    Tryb zaciskania zębów „robię-nie myślę, nie analizuję” najbardziej słuszny jaki mogę sobie wyobrazić, więc tym bardziej szacun.
    Zuch Dziewczyna :*

  4. Super, ze się zdecydowałaś. Ja obawiam się, że by mnie to przerosło i nie potrafiłabym właśnie przełączyć się na taki tryb..ale może kiedyś uda mi się się spróbować. Póki co myślę o wolontariacie w jakiejś fundacji psów asystujących czy tropiących..

    1. masz rację, póki się tego nie zobaczy to człowiek nie ma pojęcia. To ani nie jest przyjemne, ani ….hmmm normalne. To inny swiat. Za kazdym razem widzę tam rzeczy które sa dla mnie okropne i niedopuszczalne, a idę i robię i staram sie nie analizowac bo nic nie zrobię poza tym co moge zaoferowac, czyli w moim przypadku, moim czasem. Jak wychodzę ze schroniska po 4h wolontariatu, jestem wyczerpana psychicznie-za kazdym razem :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s