Zdrowy pies czy chory pies?

Berek nie choruje często, ale nie mogę powiedzieć, że mu się to nie zdarza. Łapie jednak choroby w takich okolicznościach, że naprawdę ciężko by było psu się nie rozchorować. Nie jest wydelikaconym egzemplarzem, jego organizm zawsze dzielnie walczy, ale trzeba uważać.

Berek ma ponad 4 lata i 90 % spacerów w swoim życiu odbywał/odbywa w krzakach, na polach pełnych kleszczy – na szczęście miał tylko raz babeszjozę, co zaliczam do cudów. Raz, gdy przeszliśmy na dietę opartą na surowiźnie, rozregulowałam mu przewód pokarmowy, podając mu atomowego kurczaka z marketu. To wlekło się za nami długo, bo wątroba potrzebowała czasu by wrócić do normy. Teraz natomiast Berek ma zapalenie pęcherza, którego najprawdopodobniej dorobił się wąchając miliony psich smrodów. W Holandii jest bardzo dużo psów, a Berek nigdy tak do końca miastowy nie był i widocznie stężenie różnych bakterii dało mu się we znaki. Poza tym Berek namiętnie hoduje zapalenie trzeciej powieki, które regularnie leczymy. I to właściwie jest historia chorobowa mojego psa. Idealnie krótka, ale też dość charakterystyczna i ekstremalna, żeby móc stwierdzić, że wiem jak wygląda Berek, gdy jest chory.

Przynajmniej tak myśle, ale za każdym razem, gdy coś mu jest to stwierdzam, że mogłam zauważyć wcześniej. Czyli coś przegapiałam. Przy wątrobie – mogłam próbować wcześniej zmienić dietę. Przy babeszjozie – pewnie, że Berek mógł być zmęczony bardzo intensywnym pobytem w Dziekanowie u „Dziadków” i spacerami po polach, ale czy aż tak bardzo by tyle spać? Powinnam wcześniej zmierzyć temperaturę. Przy zapaleniu pęcherza – poszłam z Berkiem natychmiast do weterynarza, gdy już widziałam, że jest osowiały i gdy rano nie poprosił o śniadanie. Gdy patrzę na to z perspektywy czasu to wiem już co przegapiłam – w czasie ostatnich dwóch tygodni zaczął więcej pić, a przecież wiem, że Berek bardzo mało pije, ostatnio też więcej i częściej prosił o wyjście na siusiu. Numer dwa nie był grany. A on prawie nigdy nie prosi o wyjście na siusiu, bo wyprowadzamy go bardzo regularnie i nigdy właściwie nie musi „trzymać”. Dodatkowo, ostatnio Psi Ryj wydał się taki trochę rozkojarzony, pobudzony, humorzasty. Berek taki nie jest – pewnie, że lata jak torpeda, oczywiście, że wykazuje 150% formy, zawsze gotowy do akcji, ale on chce mojej uwagi, by robić te wszystkie rzeczy po prostu razem ze mną. Tymczasem ostatnio odfruwał trochę. Widziałam, że coś chce, że coś jest nie tak, ale niezależnie od tego co robiłam, miałam ciągle tak samo pobudzonego psa. Nie był zajęty sobą, ale też nie był ze mną.

Widziałam to. Jednak psa nie zapytasz o co chodzi. Ponieważ nadal biegał, kręcił się, żarł jak zwykle, myślałam, że pewnie udzieliło mu się moje poddenerwowanie (bo ostatnio oboje z A. byliśmy dość poddenerwowani różnymi rzeczami), albo, że ma gorszy dzień, kaczki inaczej pachną w parku, wiosna przyszła, burza była a przecież boi się piorunów itd itd. Być może tak było. Ale też jest możliwe, że już zaczynał się źle czuć.

P1180200

Objawy choroby są kwestią bardzo indywidualną. Zależą i od egzemplarza i od tego na co choruje. Cieżko generalizować. Chciałabym tylko wspomnieć, że warto patrzeć na psa, cały czas. Jeśli psa znamy, to naprawdę możemy wyłapać, że coś jest nie tak. Trzeba wyostrzyć wszystkie zmysły, nie banalizować, gdy coś co robi jest nietypowe i zaczyna się powtarzać. Warto też znaleźć weterynarza, który potrafi wykorzystać fakt, że jako właściciele psa, wiemy o nim najwięcej i pyta, pyta, i jeszcze raz, pyta.

 

Reklamy

One thought on “Zdrowy pies czy chory pies?

  1. Racja. U nas mogłoby się wydawać, że ciężko cokolwiek zauważyć. Toro zawsze śpi i nigdy nic mu się nie chce. Ale po 8 latach życia razem co nieco się już po prostu wie. Kiedyś wróciłam z pracy, a mój pies niby przyszedł się przywitać, ale w ogóle nie cieszył się z mojego powrotu. To był już znak, że coś się dzieje. Jego niechętne wyjście na spacer było dla mnie potwierdzeniem i skończyło się na zastrzykach i antybiotykach..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s