Chyba mam Porsche …

Niedawno mój A. stwierdził, że Berek, a pewnie i niejeden seter, jest jak samochód sportowy – zapewni Ci niesamowite, ekstremalne wrażenia i dużo zabawy, ale ciężko będzie się nim poruszać po zwykłych ulicach. Da się, oczywiście, że się da. Ale trzeba ponieść tego koszty.

Berek ma napęd na 4 koła, przyspiesza do setki w 3 sekundy. Jest zwinny, ale też niezwykle wyspecjalizowany. Niby da się nim manewrować po mieście, ale tylko czeka by znów móc zaszaleć na otwartej przestrzeni. No i nie zaparkuję nim wszędzie, bo jak na swoje średnie rozmiary to jednak potrzebuje dużo przestrzeni na kręcenie się, obślinianie wszystkiego i wchodzenie mi na kolana. Lub po prostu wychodzenie, gdy uzna, że znów trzeba wyprobować silnik, żeby nie wystygł.

autowpis1

I jak legenda głosi, samochodem sportowym wcale nie jest tak wygodnie jeździć. Nie ma co szukać luksusu, czy komfortu w aucie, które istnieje tylko po to by mieć osiągi, by jego silnik miał konie mechaniczne. Spacery z Berkiem też czasem nie należą do przyjemności – ten zwierzak potrafi wykręcić numer i to jeszcze zrobi to z taką siła i prędkością, że jedyne co mi pozostanie to zaciągnąć ręczny i liczyć na to, że on sam sobie z tym poradzi, bo w końcu za nami wiele jazd próbnych i udało nam się razem dotrzeć i wyczuć.

Nie ma się też co dziwić, że kierowca takiego auta musi być przygotowany na wszystko, a jego reakcje bezbłędne, bo za każdą nieuwagę srogo się płaci. Czas na reakcję jest bardzo ograniczony. Obecność pilota pomaga (my z A. tworzymy spacerowy team do obsługi Berka, praktycznie nie do podrobienia 🙂 ), bo pozwala na czas serwisować i kierowce i psa i ogarniać sytuację.  No i oczywiście specjalny strój – wiadomo, że kierowca sportowego auta nie siada za kółkiem w kapciach czy zwykłych rękawiczkach… Trzeba sobie pomóc i zapewnić warunki do tego by wyruszyć na taką przejażdżkę.

1

Oczywiście nic się nie może równać z takim samochodem. Pewnie, że czasem marzę o spokojnej Toyocie, lub Fiacie. O tym by było łatwiej, spokojniej, mniej ekstremalnie. Ale taki sobie samochód wybrałam i taki mam 😉 . Taki miał być i nie ma w tym temacie zaskoczenia. A ja jestem coraz lepszym kierowcą, choć wiem, że Berek nigdy mi nie odpuści i będzie pruł przez świat z zawrotną energią. A jak będzie stary to mam nadzieję, że będzie po prostu więcej serwisowania, ale ta sama moc i emocje.

 

Reklamy

One thought on “Chyba mam Porsche …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s