Dog walker w Holandii – kontrowersje?

Sporo właścicieli psów w Holandii korzysta z usług „dog-walkerów” czyli wyprowadzaczy psów. Holendrzy dużo i długo pracują. Słońce wstaje tutaj później niż w Polsce co wpływa na organizację i tempo każdego dnia – po prostu poranne życie jakby nie istnieje, wszyscy i wszystko budzi się trochę poźniej i trochę wolniej i w związku z tym wrócenie do domu z pracy na 18.00 jest praktycznie niemożliwe. Psiarze potrzebują czasem pomocy w wyprowadzeniu swojego psa, żeby futrzak chociażby załatwił swoje potrzeby fizjologiczne. Czasem też po prostu chcą zapewnić czworonogowi więcej rozrywek w ciągu dnia. Czytaj dalej

Psi snob

Berek jest wrażliwym psem. Psem, którego jak na jego emocjonalność i wrażliwość, za mało socjalizowałam, gdy był młodszy. Nie założyłam, że pomimo kontaktowania się z innymi psami, nie będzie potrafił „dogadać się” z tymi, które są apodyktyczne, asertywne, nie szanujące jego przestrzeni. Berek po prostu tego nie lubi i źle się czuje w sytuacjach z których nie widzi spokojnego i bezpiecznego sposobu na wycofanie się i ewentualne uniknięcie. Jego brak pewności siebie i potrzebę ogromnego wsparcie ode mnie wyłapałam, gdy był już dorosły. Ciężką pracą na klasach psiej komunikacji wypracowałam z nim (i ze sobą) bardzo wiele. Ale, jak wiadomo wszystko może pójść na marne jeśli Berek będzie widział, że znów to co on robi i próbuje się porozumiewać z innymi psami, jest nieskuteczne. A niestety bywa, bo tak samo jak ja musiałam nauczyć swojego psa mówić kategorycznie do innych psów „zostaw mnie w spokoju, nie chcę się z tobą teraz kontaktować”, tak inni właściciele psów powinni nauczyć swoje czworonogi odpuszczać i szanować zdanie innych psów.  Czytaj dalej

5 rzeczy, których nie warto robić psu

Obserwując swojego psa, siebie, ale także inne czworonogi i ich właścicieli, doszłam do wniosku, że nie łamanie pewnych zasad ułatwiłoby życie nam wszystkim. Psom, oczywiście, również. Postanowiłam spisać w krótkich punktach moje sugestie czego nie warto robić, żeby świat stał się po prostu lepszy. Osobiście staram się sama tego przestrzegać – czasem mi się udaje, a czasem nie. Czasem też nawet nie wiem, kiedy zupełnie w tym temacie polegałam. A jak jest u Was i co jeszcze byście dopisali do listy?

Czytaj dalej

Party time! – socjalizacja trwa całe życie

Czy Wasze psiaki rozkręcają czasem psią imprezę na spacerze?

A czemu pytam? Bo Berkowi coraz częściej zdarza się, że motywuje do zabawy nawet najbardziej stacjonarne, spokojne psy w Holandii. Ostatnio ganiał się z dostojnym samcem Rhodesian Ridgeback’a (ogromny!), który – jak to powiedziała jego pani – „nigdy nie biega, a teraz goni jak szalony”. Widocznie wariactwo, entuzjazm i energia mojego psa jest zaraźliwa ;). Czytaj dalej