„Oprócz błękitnego nieba…

Nic mi dzisiaj nie potrzeba…”

Piękna słoneczna pogoda nie zdarza się często w Holandii. Ostatnie dni to deszcz, grad, śnieg, potem minuta słońc, tęcza, wiatr… wszystko! A w ostatni dzień tygodnia niebo było bezchmurne. Nie mogłam się napatrzeć na ten błękit!

Niedawno znalazłam w internecie poniższy obrazek. Idealnie ilustruje to co często dzieje się za oknem. Osobiście mi się podoba, choć rzeczywiście brak słońca może być bardzo dokuczliwy. Tak więc, gdy rano zobaczyliśmy czyste niebo za oknem, szybko stwierdziliśmy, że nie ma co marnować czasu, bo to nie może długo trwać. Trzeba ruszać! Być na zewnątrz, póki się da.
dutch_weather

Chcieliśmy zobaczyć Zaanse Schans, gdzie jest skansen z wiatrakami, ale zmieniliśmy zdanie po przeczytaniu kilku opinii w internecie, o tym że jest to miejsce mocno turystyczne. Wyszukałam, że ciekawszą opcją jest odwiedzenie małego Marken – niedużej osady rybackiej położonej na wysepce, gdzie można dostać się drogą biegnącą po grobli.

Miasteczko jak z bajki

Zwykle dopasowujemy wszystkie wycieczki i wyjścia do Berka, ale czasem trzeba zaszaleć. Najpierw pojechaliśmy wybiegać Psiego Ryja do naszego lasu, a potem wyruszyliśmy oglądać zabytki cywilizacji holenderskiej.

Obecnie w Holandii nie ma sezonu turystycznego, ale i tak wszędzie są ludzie. Tak to jest – kraj ciekawy, ale mały, ludzi dużo, plus sporo przyjezdnych przez praktycznie cały rok (choć w cieplejszych sezonach, czasem jest taki tłum w niektórych miejscach, że nie da się iść… przynajmniej ja nie mogę). Do Marken dotarliśmy późnym popołudniem i planowaliśmy tylko pospacerować po mieście.

P1150184
Zimno, ale słonecznie

Marken leży na wyspie, ale można się tam dostać jadąc świetną drogą na grobli. Przy samym wjeździe na wyspę jest duży parking (za cały dzień płaci się około 5 euro). Miasteczko jest tak małe, że nie ma za bardzo możliwości zaparkowania gdzieś „na dziko”. Niektórzy próbowali parkować wzdłuż drogi na grobli, ale miejsca jest tam bardzo mało i szybko się zapełnia.

Architektura

Osada aż do roku 1957 pozostawała izolacji i dlatego dzięki temu zachowała się tam odrębna kultura i dialekt języka holenderskiego. Osobiście, Marken zwaliło mnie znów swoją architekturą. Na wyspie pełno małych, kolorowych domów stojących przy wąskich uliczkach. Przez kanały można przejść po uroczych drewnianych mostkach.

P1150238
A my na mostku 😉

P1150226

P1150202

W Marken mieszkają normalnie ludzie. Zastanawiałam się jak to musi być, gdy pod oknami przewalają im się miliony gdaczących turystów… Niby ok, ale myślę, że można mieć dość. Ogólnie jest tam cicho, bo ruch samochodowy jest bardzo ograniczony, więc głównie słychać tupot ludzi i gwar ich rozmów. Jest w tym coś wręcz nienaturalnego i … muzealnego ;).

P1150190
Berek głównie interesował się miejscowymi kotami

W miasteczku widzieliśmy ze trzy albo cztery lokale, gdzie można było coś zjeść i wypić kawę. Było też parę sklepików z pamiątkami tj. drewniane chodaki i sztuczne tulipany.

P1150212

Widać, że miejscowi mieszkańcy mają poczucie humoru. Starają się także delikatnie wymóc na odwiedzających konsekwentne sprzątanie po swoich psach – stąd duże ilości torebek na kupy, przyczepionych do różnych słupów i latarni.

Pomimo iż wcale nie było aż tylu spacerowiczów, to ciężko było zrobić zdjęcie na którym nie byłoby jakiejś grupki ludzi lub czyjejś ręki w kadrze.

P1150248

Marken to na pewno miejsce godne odwiedzenia. Osobiście tylko sugeruję, aby odwiedzać Holandię poza sezonem turystycznym (szczególnie Amsterdam). A że niby pogoda paskudna i deszcz… Nieważne, bo tu prawie cały czas pada i wieje, więc nie ma co się tym sugerować, bo i tak najpewniej zmokniemy. W deszczu da się spacerować, rozglądać i podziwiać widoki. Natomiast w tłumie, gdy jesteśmy niesieni falą turystów -nie.

Reklamy

4 thoughts on “„Oprócz błękitnego nieba…

  1. Piękne zdjęcia, nieprawdopodobne, że zostały zrobione o tej porze roku w Holandii! Fajnie by było, gdybyś napisała, jak ogólnie wygląda życie psów w Holandii (chyba, że już gdzieś to zrobiłaś?).
    Trzymajcie się ciepło!

    1. Dziękuję 🙂 Rzeczywiście ciężko uwierzyć, że taki słoneczny dzień moze się trafić w Holandii o tej porze roku. Trzeba się cieszyć, bo większosć to tylko deszcz i chmury.
      Pisałam trochę o psiarzach w Holandii: https://piesberek.pl/2015/11/13/psiarze-w-holandii-co-nas-laczy-co-nas-dzieli/
      i przygotowuje tez nowy wpis trochę własnie o psach w Holandii. Zeby coś wiecej napisać w tym temacie to muszę tu jeszcze trochę pomieszkać.
      pozdrawiam ! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s